niedziela, 24 stycznia 2016

Zbieractwo - po co to wszystko ?

Mam słabość to ładnie wyglądających rzeczy i zawsze szkoda jest mi coś takiego wyrzucić. Więc jeśli tak bardzo mi się to podoba, to czemu tego nie zachować ?  Nie wiem czy to moje zbieranie można nazwać zbieractwem, bo wcale nie jest tego tak dużo i część z tych rzeczy do czegoś wykorzystuję, ale zostańmy przy tej nazwie. 
Pierwszymi rzeczami, których nie mogę się od tak pozbyć są torby po zakupach w sklepach odzieżowych i kosmetycznych. Naprawdę mam do nich taką słabość... Po prostu podobają mi się wzory, którymi są ozdobione te torby lub po prostu ich minimalistyczny wygląd (np. Zara). Mogę się też pochwalić,że kupiłam coś w sklepie, którego nie ma w Polsce (np. Lush). Leżą one wszystkie w szafie, nie wiem po co, ale po prostu mają tam zostać :D Nie no, na pewno się do czegoś przydadzą, zawsze potrzebne będą torby do np.przechowania czegoś i przyniesienia w dane miejsce. Czy tylko ja przechowuję takie torby ? :D Pewnie jest mi ich żal wyrzucać również z powodu mojej ogromnej miłości do ubrań :D



Następnymi skarbami są kubki znanej na pewno wszystkim sieci kawiarni Starbucks. Jestem uzależniona od kawy i frappuccino właśnie stamtąd. Gdyby nie ceny to na pewno bywałabym tam bardzo często. Kawiarnie te posiadają bardzo ładne kubki :D Zwłaszcza te sezonowe np. na jesień czy święta. Ktoś musiał się napracować zdobiąc te kubki różnymi wzorami, więc dlaczego je wyrzucać jeśli mogą się do czegoś przydać. Ja swoich używam do przechowywania długopisów, pisaków itp. i jakiś małych pamiątek. Prezentuje się to naprawdę bardzo ciekawie i oryginalnie :)























Następna rzecz to pudełka po butach. Nie zbieram ich, ale moja mama nigdy ich nie wyrzuca i zostawia jakby były potrzebne np. do szkoły. Ja postanowiłam wykorzystać właśnie te pudełka do przechowywania moich kosmetyków, okularów i biżuterii. Jest to bardzo wygodne i praktyczne. Wszystko jest uporządkowane w jednym miejscu, w danym pudełku znajdują się dane rzeczy, więc nie trzeba ich szukać po całej szufladzie i przede wszystkim panuje porządek.























Zbieram też metki po niektórych ubraniach i butach, które potem służą mi jako zakładki do książek. Na zdjęciu widzicie też naklejki, z pewnego lokalu z sokami, którymi można sobie ozdobić np. zeszyt i bilety i ulotki z niektórych wystaw i wykładów w których uczestniczyłam. Jest to na pewno miłe wspomnienie, ale także możliwość dowiedzenia się czegoś więcej, gdyż w każdej broszurce zamieszczone są dodatkowe informacje dotyczące wystawy. Grafika i wykonanie niektórych rzeczy mogą też zainspirować to stworzenia czegoś ciekawego samemu.
Zbieram również bilety wstępu do poszczególnych miejsc - jako pamiątka z podróży.


























A wy też zbieracie jakieś rzeczy i potem je w jakiś sposób wykorzystujecie ? Czekam na wasze komentarze ! :)

sobota, 16 stycznia 2016

Oh, winter is here

Zima to zdecydowanie najgorsza pora roku na robienie zdjęć. Zimno, szybko robi się ciemno i brak chęci na wyjście gdziekolwiek... Z niecierpliwością czekam na wiosnę i wyższą temperaturę. Chciałabym podziękować za tak duże zainteresowanie dwoma ostatnimi postami, naprawdę jest mi bardzo miło,że tak dużo osób czyta moje wypociny :D
Dzisiaj przygotowałam dla was stylizację. Wreszcie dostałam moje wymarzone martensy. Czekałam na nie tyle lat i w końcu znalazły się w mojej szafie. Niestety, mam ogromny problem z ich rozchodzeniem. Pierwszy dzień kiedy je założyłam był naprawdę okropny: całe pięty okrwawione, nie mogłam chodzić i cały dzień musiałam siedzieć w domu, kolejny: założyłam grubsze skarpetki i owinęłam sobie stopy bandażem, efekt podobny. Teraz jest lepiej, ale chodzę w nich tylko w miejsca gdzie dojdę w 10 minut i nie będę musiała długo chodzić czyli np.supermarket lub szkoła językowa. Po prostu boję się w nich gdziekolwiek wyjść,bo boję się,że powtórzy sytuacja z pierwszego dnia. Nadal mam ślady po tych okropnych obtarciach... Podobno gdy przejdzie się ten okres,to potem martensy to najwygodniejsze buty na świecie ? Czy to prawda ? Jak przeżyć ten okres i radzić sobie z tymi obtarciami ? Czekam na wasze rady w komentarzach :D 
  


Bardzo nie lubię nosić czapek, ale niestety mróz zmusza mnie do ich  noszenia. Zdrowie ważniejsze !
Jest za zimno,żeby dobrze wyglądać :D Właśnie pod tym względem też nie przepadam za tą porą roku. Na ulicy muszę pokazywać się ukryta pod ciepłą kurtką,szalem i czapką - ciągle wyglądam tak samo. Trudno jest eksperymentować.



 Zimy nie wyobrażam sobie oczywiście bez noszenia ciepłych swetrów. Mam ich dość dużo w swojej szafie :D Możecie je zobaczyć w tym poście -> http://aisakm.blogspot.com/2015/10/hello-autumn.html


/sweter-H&M/koszula-H&M/torba-Letterbag/buty-Dr. Martens/

A wy lubicie zimę ? Jak radzicie sobie z mrozami ? Co sądzicie o stylizacji ? Czekam na wasze odpowiedzi i rady ! :) Pozdrawiam ciepło :)

środa, 6 stycznia 2016

'Un jour, j'irai à Paris' // 2016


Witam wszystkich i życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku ! Mam nadzieję,że ten rok będzie dobry i uda mi się zrealizować w nim część swoich celów. Nie mam określonych postanowień, po prostu mam zamiar pracować nad sobą, zmienić na lepsze i spełniać marzenia. Chcę poznać nowych ludzi i dobrze się z nimi bawić. A nie, jednak mam jedno postanowienie - do końca roku chcę zrobić szpagat, wzięłam się już za ćwiczenia i na razie robię je codziennie ! Nigdy nie widziałam u siebie takiego zapału :D Trzymajcie kciuki za mnie ! :)

A to moja motywacja ! :)

Pewnego dnia pojadę do Paryża ... Udało się ! Moje marzenie się spełniło i odwiedziłam to cudowne miasto i to dwa razy. Oczywiście mam zamiar jeszcze tam powrócić, pozostało jeszcze tyle miejsc wartych odwiedzenia. 
Jak już kiedyś wspominałam, interesuję się Francją - moda, kuchnia,miasta,sztuka,architektura itp. Odkąd dowiedziałam się o istnieniu Paryża zawsze marzyłam,żeby je odwiedzić. I udało się - w sierpniu 2013 roku odbyłam tam swoją pierwszą podróż, a 2 lata później kolejną. Chyba nigdy nie przestanę się zachwycać architekturą i kulturą tego miasta. Niesamowite ... Czułam się tam inaczej, lepiej - miasto stworzone dla mnie. Wróciłam i w moim domu zaczęło się pojawiać coraz więcej książek o Francji i jej stolicy - od albumów po powieści i pojawiło się pragnienie nauki języka. Udało się - zostałam zapisana na prywatne lekcje, kurs trwał 2 lata, bo potem postanowiłam pójść do liceum z rozszerzonym językiem francuskim - udało się, jestem w tej szkole i kontynuuję naukę, oprócz tego dodatkowa lekcja raz w tygodniu, gdyż postanowiłam zdawać rozszerzoną maturę właśnie z francuskiego. Jest to bardzo ciekawy język i wcale nie taki trudny - łatwiej wchodzi mi do głowy niż angielski.Szok ! W tym poście chciałabym się właśnie podzielić  z wami moimi książkami na temat tego kraju,zdjęciami,pamiątkami itp. Zapraszam :)



To właśnie książki, które przeczytałam. Wszystkie oprócz pierwszej i ostatniej to powieści, które opowiadają o pobycie we Francji Anglika i o jego przygodach, a także same poglądy i opinie autora na temat Francji i Paryża. Pierwsza dotyczy życia codziennego Francuzek, ich stylu ubierania, postrzegania świata, kuchni i dobrych manier -  polecam :D Natomiast ostatnia dotyczy historii i wiecznej wojny pomiędzy Francuzami i Anglikami.

Między innymi z tych książek przygotowuję się do matury. Oczywiście materiałów jest więcej, gdybyście wiedzieli te stosy kserówek ... :D Planuję zakup jeszcze innych repetytoriów,więc jeśli macie jakieś dobre to możecie mi polecić :D

 Polecam również do nauki (przede wszystkim słówek) takie gazety. Znajdziecie w nich artykuły na różne tematy, a pod nimi listę najważniejszych słówek. Oprócz tego można lepiej poznać kulturę kraju.

 Kolejna rzecz to książka z rysunkami francuskiego ilustratora i rysownika - Sempé. To właśnie on robił ilustracje do słynnego 'Mikołajka'.  Książka zawiera jak mówi sam tytuł ilustracje Paryża. Rysunki są naprawdę piękne i można je oglądać godzinami ....

.

 
Obraz obowiązkowy ! :D

 Używam także kosmetyków francuskiej firmy - Yves Rocher. Jak widać mam dużą kolekcję lakierów do paznokci. Są bardzo dobre, szybko schną i dość długo się trzymają. A do tego mają śliczne kolory. Polecam ! Firma ta posiada również świetną kolekcję żelów pod prysznic o bardzo interesujących zapachach.

 /mleczko do ciała/dezodorant/żel pod prysznic/szampon/


 Oczywiście nie mogło zabraknąć ubrań :D Jak widać motyw wieży Eiffla jest przeze mnie dość lubiany :)
Są tu jakieś miłośniczki Francji/Paryża ? Zbieracie jakieś książki, rzeczy związane z waszym ulubionym miastem ? Może chciałybyście coś polecić? Podzielcie się wszystkim w komentarzach :)